Wakacje się skończyły, więc pisać trzeba znów, albo może nie trzeba, ale się chce. W końcu jeszcze tylko jeden wrześniowy miesiąc (albo bardziej dokładnie trzy tygodnie) i wracamy do nauki. Te trzy tygodnie powinny być powrotem do normalności - szare komórki wracają ze słodkiego nieróbstwa, dla przyzwyczajenia organizmu zaczynamy wcześniej wstawać, ja na ten przykład piszę bloga coby znów zapoznać się z rozkładem klawiszy qwerty. No nie obiecuje, że wszyscy to robią, ale pewnie wszyscy by chcieli - ja też bym chciał.
Co do wakacji, to były pracowite, ale troszkę inaczej niż zwykle. Zazwyczaj bowiem zatrudniałem się w charakterze woła roboczego, tym razem byłem urzędnikiem. Nie oczywiście na 100%, bo taką pracę bardzo ciężko nazwać trudną, lub wymagającą, ale, co jest pewne, nabrałem pewnej ogłady w zawodzie. A raczej w dwóch zawodach - PRowca, bo tworzyłem teksty i opierdalacza - bo robiłem to nagminnie i uzyskałem tytuł mistrza. Niestety. Dlatego niestety, bo nie robiłem tego z własnej nieprzymuszonej woli, ale raczej poprzez pewien brak zajęć "odpowiednich dla mnie". No cóż, bywa. Ale ogłady trochę dostałem.
No dobrze, ale dlaczego ten post zakwalifikowany jest do KAMPANI? Bo chciałem w nim poruszyć pewne zagadnienie. Zagadnienie głupich reklam! Zauważcie bowiem, że w każdym bloku reklamowym musi znaleźć się reklama: kosmetyków (kremów odmładzających, szamponów lub odżywek do włosów, najnowszych perfumów itd. Nie denerwuje was to? Mnie bardzo. Niektóre bowiem marki starają się tylko i wyłącznie zaistnieć w świadomości konsumenta. Nie interesuje ich żaden McCracken'owski, podprogowy przekaz wartości, tylko głupia, nic nie wnosząca reklama. Czy to nie glupie?
Ale na szczęście ostatnimi czasy wyświetlana jest w telewizji pewna reklamówka karmy dla zwierząt. Zauważyłem w niej coś nowego (pewnie wszyscy zauważyliście), co zgoła urozmaica polski rynek przerywników do filmów. Tak, jest to reklama Pedigree ze sztucznymi szczękami! Genialna! Nie tylko wprowadza widza początkowo w błąd - błąd łatwy do wychwycenia dla bystrych widzów - ale jeszcze (moim skromnym zdaniem) wyszydza wszystkie głupie, bazujące na próżności człowieka, reklamy kosmetyków. Zaczyna się jak jedna z nich, aby później przerodzić się w pełne ironii i kąśliwego humoru dzieło sztuki! Ale może tylko ja tak myślę... Jeśli ktoś tu zagląda jeszcze, to podzielcie się swoją opinią, na razie ja wystawiam ocenę: pomnik dla Pedigree przed pałacem prezydenckim (zamiast krzyża).
Ave!